THU 05 OCT 1939War day 35Eastern Front
Kock: Ostatni rozkaz Kleeberga
Siły Kleeberga dotarły do ostatniej bitwy kampanii, mając za sobą lokalne sukcesy. Do 5 października pilniejszym problemem stał się brak amunicji.
5 października 1939 roku w okolicach Kocka generał Franciszek Kleeberg podjął decyzję o kapitulacji Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. Zapadła ona późnym popołudniem, po czterech dniach walk z siłami niemieckimi. „Polesie” było ostatnim zorganizowanym regularnym związkiem Wojska Polskiego pozostającym w polu. Jego kapitulacja zamknęła ostatnią wielką bitwę kampanii wrześniowej, choć walki nie ustały w chwili podjęcia przez Kleeberga decyzji.
Kleeberg nie dotarł pod Kock bezpośrednią drogą. Po agresji ZSRR na Polskę 17 września najpierw ruszył w kierunku granicy rumuńskiej. Odcięty od przełożonych, 22 września postanowił przyjść z pomocą Warszawie. Gdy Warszawa skapitulowała 28 września, ponownie zmienił kierunek marszu. Ruszył na zachód, zamierzając dotrzeć do Dęblina i znajdujących się tam wojskowych składów zaopatrzenia, a następnie w Góry Świętokrzyskie. Plan zależał od zaopatrzenia, którego „Polesie” nie miało w wystarczającej ilości.
Od 2 do 5 października Grupa walczyła w rejonie Kocka, Serokomli, Adamowa, Krzywdy i Woli Gułowskiej z niemieckimi 13. Dywizją Piechoty Zmotoryzowanej i 29. Dywizją Piechoty Zmotoryzowanej. Polskie oddziały wyparły siły niemieckie z zajmowanych w okolicy pozycji i odniosły kilka lokalnych sukcesów taktycznych. Zapas amunicji jednak się wyczerpywał. Kleeberg nie mógł przekuć tych lokalnych zdobyczy w możliwość dalszego marszu, a Grupa nie miała perspektyw uzupełnienia zapasów. Rozpoczęły się rozmowy o kapitulacji.
Porozumienie nie zakończyło od razu bitwy. Walki trwały do wczesnych godzin 6 października. Niemcy wzięli Kleeberga i jego żołnierzy do niewoli. Kapitulacja oznaczała koniec zorganizowanego regularnego oporu polskich sił polowych w kampanii. Nie oznaczała jednak, że wszyscy żołnierze „Polesia” złożyli broń: część rozproszyła się i kontynuowała walkę partyzancką. Dowodzona przez Kleeberga Grupa zakończyła jednak zorganizowaną walkę nie dlatego, że została wyparta ze wszystkich pozycji, lecz dlatego, że brak amunicji uniemożliwiał dalszy opór.